Aby korzystać z zawartosci forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ
ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-)
 Strona Główna forum ZIPPO. Zapalniczki ZIPPO.



RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Oczami pesymisty... Boże Narodzenie
Autor Wiadomość
oppiz 



Data ur.: ... ZIPPO ..
Dołączył: 11 Lut 2006
Skąd: Legionowo

Wysłany: 2008-12-10, 20:39   Oczami pesymisty... Boże Narodzenie

Najpierw trzeba, ku*wa, kupić prezenty. Oznacza to, że będę latał po sklepach, przepychał się przez spoconych ludzi z obłędem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy na jakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś komuś kupiłem. Wujek Edek dostał w zeszłym roku flaszkę, a przecież nie kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdy nie przeczytał nic ponad tekst na etykiecie półlitrówki. Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się kremem nawilżającym, co go kupiłem z przeceny, bo za tydzień kończył się termin ważności. W tym roku jedynym kosmetykiem dla tej lampucery byłby krem przeciwzmarszczkowy, ale takich zmarszczek żaden krem nie wygładzi... i tak ze wszystkimi. Dziecko mordę drze o jakiś nowy program komputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nim zajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego półmózga za trudna. Żona będzie miała jak zwykle pretensje, że Kowalska z jej biura dostanie coś ładniejszego. W rezultacie kupię byle co, jak co roku.

Potem śledzik w pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne i patrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzy", choć wszyscy wiedzą, że dopiero wtedy byłby szczęśliwy, gdybym pracował za miskę zupy z brukwi przykuty łańcuchem do komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy się nawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny z księgowości i zamkną się oboje w archiwum. Następnego dnia kac, w dodatku żona będzie robić wymówki. Jeszcze tylko trzeba jebn*ć w baniak karpia, bo małżonka - uważajcie - wrażliwa jest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczy od 15 lat. Garbata owca. A jeszcze przynieść i przystroić choinkę... z dzieckiem, "żeby miało ciepłe wspomnienia z dzieciństwa", a ono w dupie ma choinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glon emocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia? No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem. Jedna wielka męka.

Co za ku*as wymyślił ten łzawy termin "rodzinna wieczerza"? Przyjdą wszyscy ci, od których na co dzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemy za stołem... . A nie, najpierw prezenty! Trzeba będzie się kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten chu*owy krawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopełniłby liczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiście zawalił szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnego dnia wywalił wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszy koniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Będę wiedział ostatniego dnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zaczną wyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziom do wigilii. Po prezentach to się zacznie. Te same kretyńskie dowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, kurna, ten o gąsce Balbince. Wszyscy będą dokarmiać mojego psa, chyba po to, żeby narzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież wiadomo że śpię z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żucia żarcia z wytrwałością tapira i zacznie płakać, "jak to dobrze, że trzymamy się razem". Akurat gówno prawda, co wykażą następne dwie godziny, kiedy to już nawaliwszy się, zacznie wyzywać swojego ślubnego od złamanych chu*ów. To akurat prawda. Jedyna nadzieja, że w tym roku 6- letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gacie w połowie kolacji i nie zakomunikuje o tym radośnie jeszcze przed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na łeb ze stołu, to pewne jak w banku.
Jeszcze tylko muszę przeżyć debilne gadki o polityce, przy których wszyscy oczywiście skoczą sobie do gardeł i na siebie się poobrażają. Na koniec ciotula Jadzia puści maleńkiego pawika na ścianę koło swojego fotela i można będzie odtrąbić koniec męczarni.

A nie, byłbym zapomniał... kolejną rozrywką będzie wyprawa na pasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdy nie wyjaśnił, po nagłą cholerę tłuc się po nocy, żeby stać na mrozie w bezruchu przez godzinę czy dłużej. Ciekawe, czy moja małżonka znowu wywinie orła na ryj na schodkach kościółka, jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszej sprawy... . W kościele, jeśli tam się dopcham, będzie cuchnąć jak w gorzelni... wierni tylko dlatego stoją na własnych nogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktoś beknie albo puści bąka, ale i tak nikt na to nie zwróci uwagi, wszyscy będą drzemać na stojąco. Wracając trzeba tylko uważać na chłopców z osiedla, bo w Wigilię katolicka młodzież szczególnie lubi wpier*olić bliźniemu. Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego nie zauważył, był zalany w płaskorzeźbę.

Wreszcie wychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwi za ostatnim z tych troglodytów jest najszczęśliwszą chwilą w moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku. Ale mijają... jak z bata strzelił, bo wielkimi krokami zbliża się kolejny kretyński wynalazek... .
 
 
 
jaden22
[Usunięty]


Wysłany: 2008-12-10, 21:32   

Padłem ze śmiechu :rotfl:
 
 
kr0lik 



Allegro: Rostnow
eBay: Nowickirobert
Data ur.: G ZIPPO VI
Wiek: 31
Dołączył: 03 Paź 2007
Skąd: katowice

Wysłany: 2008-12-10, 22:25   

ale taka prawda...
jak bym siebie słyszał przed świętami...
_________________
Zapamiętaj! Google nie mają wakacji!
 
 
 
Cyntel 



Allegro: cyntelfuga
Data ur.: A ZIPPO V
Wiek: 32
Dołączył: 19 Gru 2007
Skąd: Połczyn Zdrój

Wysłany: 2008-12-10, 22:52   

"Garbata owca" i "Glon emocjonalny" wygrały - :rotfl:
_________________
Let's get tricky with it... ;)
 
 
 
Cyntel 



Allegro: cyntelfuga
Data ur.: A ZIPPO V
Wiek: 32
Dołączył: 19 Gru 2007
Skąd: Połczyn Zdrój

Wysłany: 2008-12-13, 11:56   

Tak nawiązując do tematu:

_________________
Let's get tricky with it... ;)
 
 
 
Gitano 



Allegro: Gitano_RM
Data ur.: H ZIPPO III
Wiek: 34
Dołączył: 23 Lip 2007
Skąd: Katowice

Wysłany: 2008-12-13, 22:10   

True, true...jakbym slyszal siebie.Na szczescie mam dyzur w wigilie :hyhy:
_________________
...Niy godom szeptem, kiej godom skond jestech...
 
 
 
Marleyo 



Data ur.: L ZIPPO V
Wiek: 31
Dołączył: 11 Gru 2008
Skąd: Zabrze

Wysłany: 2008-12-14, 09:50   

Normalnie jak bym bożonarodzeniową edycję dnia świra widział/czytał :rotfl:
 
 
 
VJADEC 



Data ur.: \\\ ZIPPO \\
Wiek: 36
Dołączył: 16 Sie 2009
Skąd: Polska

Wysłany: 2009-08-19, 11:03   

Mistrzostwo...:) Po prostu mega... :rotfl: Cała prawda o "Świętach"...
_________________
Pozdrawiam...


VJ ADECC "PICTURES & CLIPS MIXING"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



Administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników forum.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12