NAPRAWA ZIPPO - Przyszła z niemiec, chwila sławy i znów obawy.

Gandzior - 2011-05-06, 18:04
Temat postu: Przyszła z niemiec, chwila sławy i znów obawy.
Witam wszystkich przejde do sedna, gdyż jestem mocno wkur..rzony przyszła mi wczoraj zapalnicza z kliniki w niemczech wszystkie usterki zostaly naprawione pieknie slicznie kamien sie nie zacina, wklad nie lata, klapeczka przy pokrywce była kompletnie urwana, naprawiono ją - wszystko to świadczy, że jest oryginalna. Minął dzień nacieszylem się nią podczas wykonywania tricku spadla mi na DYWAN jak to sie zdarzalo miliony razy i klapka obsunela sie do tylu nieznacznie, troszke ją naprostowalem rękami jednak nic wiecej nie robilem zrobiłem zdjęcia i czekam na waszą opinie co z tym robić ? czy po 1,5 miesiecznym przyjezdzie z wakacji nie powinna być "nierozjebywalna" ? załączam zdjęcia poniżej :)

http://imageshack.us/phot...beztytuuti.jpg/
http://imageshack.us/phot...eztytuu2vv.jpg/

młodszyzippofan - 2011-05-06, 18:08

Żadna Zippo nie jest nieśmiertelna ;)

Nie jest to poważna usterka, i spokojnie możesz naprawić ją samodzielnie. Wyjmij wkład i kombinerkami ściśnij zawias od środka, powinno załatwić sprawę.

VipoV - 2011-05-06, 19:03
Temat postu: Re: Przyszła z niemiec, chwila sławy i znów obawy.
Ojce ile razy można się powtarzać- Zippo nie służy do rzucania... :looka: Jak ktoś chce czymś porzucać, to niech idzie do zabawkowego i kupi sobie wspominanego już na szłacie kasztana :przestraszony:

A serio teraz :hyhy: Nic poważnego, sam to spokojnie naprawisz. Ale od razu trzeba nadmienić, że jeszcze kilka/ naście razy zrobisz taki numer i
Gandzior napisał/a:
klapeczka przy pokrywce

będzie
Gandzior napisał/a:
kompletnie urwana

:]

Kristof - 2011-05-07, 07:50

ile byla w naprawie w Niemczech? Moja juz jest rowne 2 miesiace i wydaje mi sie ze ja stracilem przez poczte polska;//
viciu - 2011-05-07, 07:58

Krzysiek, mieścisz się jeszcze w normach. Szpokoszpoko, nie panikuj.
siling - 2011-05-09, 21:32

No to jestem kolejny w oczekiwaniu na nowy zawiasik, ale na razie "jednomiesięczny". :kwasny:
Lekko ponad, a a propos nieśmiertelności i napraw, to ja się z wami kochani nie zgadzam. Ta blacha zwana zippo służyła w najgorszych okopach i na różnych frontach przez ostatnie... ile to już będzie... 70 lat. I nie ma prawa się rozpadać po upuszczeniu na ziemię! :zly:
ma być TRWAŁA. Tak to chyba jest przyjęte i taki był zamiar.
Jeżeli każdy frontowiec, okopowiec miałby się przejmować, że jeżeli jeszcze raz upuści swoją zapalniczkę na glebę i "urwie mu się dekielek"... oj to chyba nie tak. :zdegustowany:
Zacznijmy zbierać Vulcany albo "Prinsy" - im też po naprawie będą chybotać się klapeczki. Czym będą się różnić od zippa? Nazwą? Tradycją? Czy marketingiem... to zabrzmiało zbyt współcześnie. ;)

mercedes207 - 2011-05-09, 21:47

W moim nowym zippo street, po jednym upadu na panele w domu zawias się wykrzywił i klapka krzywo była odchylona, nagiąłem ją odpowiednio i jest Ok, ale i tak luz na zawiasie po dwóch miesiącach użytkowania jest dużooo większy niż choćby w moim brassie z 1989r. który w gablotce nie leżał. Nie wspominając już nawet o wypadającym wkładzie w streecie

Moim zdaniem nowe zippo są wykonane gorzej, mniej staranie, z gorszych materiałów, chyba ze tyczy się to tylko taniego modelu street chrome :/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group